Niagara – praktyczny przewodnik

Urok Niagary ciężko opisać słowami, ale spróbuję. Z pewnością każdy z Was słyszał o tym miejscu. Nie każdy wie, że to nie jeden, a trzy wodospady! Mimo, że nie są największe ani najwyższe na świecie, zdobyły wielką sławę. Ilość wody wyrzucanej przez kaskady robi ogromne wrażenie. 

PIERWSZE CHWILE NAD NIAGARĄ:

Na początku sierpnia 2015 roku pięć dziewczyn w składzie Polska, Kolumbia, Jamajka wsiadło do samochodu. Mimo insynuacji moich znajomych, którzy twierdzili, że dotarcie tam było tylko tylko naszym złudzeniem (Kolumbia i Jamajka nigdy nie pozbędą się odwiecznego kojarzenia ich z przeróżnymi… używkami), po kilku godzinach w aucie podziwiałyśmy już niezwykłe wodospady.

Jeśli ktoś spodziewa się skrzętnie ukrytego w gąszczu drzew cudu natury, który mogą zobaczyć jedynie najwytrwalsi, a widok na huczące ściany wodne byłby nagrodą za trud ich wędrówki, to troszkę się zdziwi. W rzeczywistości Niagara otoczona jest hotelami i kasynami. Nie ma nic wspólnego z odosobnionym i spokojnym miejscem. Wiele osób czuło się przez to zawiedzionych. Uważam, że wodospady są piękne i faktycznie nie potrzebują całej tej kolorowej otoczki, ale nie czuję rozczarowania. Wręcz przeciwnie – to miejsce wywarło na mnie ogromne wrażenie.

Przy Niagarze zamontowano sporo wysokich zabezpieczeń. Należało zaostrzyć środki bezpieczeństwa „dzięki” bezmyślnym turystom, którzy są w stanie zrobić wszystko dla jakiejś dobrej fotki, przyprawiającej o gęsią skórkę. Dla niektórych próby takich fotografii skończyły się tragicznie…

NIAGARA TO NIE JEDEN, A TRZY WODOSPADY!

Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że Niagara to nie jedna, a trzy kaskady wodne. W jej skład wchodzą takie wodospady, jak:

  • Znajdujący się po kanadyjskiej stronie The Horseshoe Falls – po polsku oznacza Podkowę. Nazwa nie jest przypadkowa – wodospad układa się właśnie w taki kształt. Jest to największa kaskada z tego kompleksu. Posiada 53 metry wysokości oraz 790 metrów szerokości.
  • American Falls to kolejny wodospad, wchodzący w skład kompleksu Niagary. Jak sama nazwa wskazuje, położony jest po amerykańskiej stronie. Posiada niespełna 30 metrów wysokości oraz 320 metrów szerokości.
  • Trzecią kaskadą jest amerykański Bridal Veil Falls (welon panny młodej). Posiada takie same wymiary jak American Falls. Oba wodospady rozdziela jedynie Luna Island (Księżycowa wyspa).

Wszystkie kaskady Niagary są lepiej widoczne z tarasu po stronie kanadyjskiej niż w USA. Jeśli macie okazję zobaczenia ich z obu perspektyw, nie zastanawiajcie się ani chwili! Niemniej jednak, warto tam pojechać nawet jeśli zamierzacie podziwiać wodospady jedynie po amerykańskiej stronie. Byłam pod ogromnym wrażeniem tego miejsca – mimo, że zobaczyłam je, będąc tylko w USA. Nie widać tam zbyt dobrze Podkowy, ale można ją zobaczyć podczas rejsu Maid of the Mist – statek podpływa pod wszystkie kaskady. Ze względu na to, że nie może on przekroczyć granicy obu państw, rejs po stronie Kanady pozwoli Wam obejrzeć największy wodospad z bliższej odległości.

4

JAK POWSTAŁA NIAGARA?

W wyniku ustąpienia ostatniego zlodowacenia, mającego miejsce 10 tysięcy lat temu, powstały wielkie jeziora i rzeki. Pomiędzy jeziorami Erie i Ontario przelewała się woda, tworząc rozległy próg. Z biegiem czasu w tym miejscu powstały wodospady. Spadająca z ogromną siłą ściana wody podmywa skały. Skutkiem jest cofanie się Niagary – od momentu powstania przemieściła się już o 11 km! Wody Niagary rozpuszczają 60 ton skał i soli na minutę. Dzięki minerałom, wodospad posiada szmaragdowy kolor.

DLACZEGO SŁYCHAĆ TAM JEDEN WIELKI HUK SPADAJĄCEJ WODY?

Tak, wiem – bo to wodospady. Chciałabym jednak udzielić nieco szerszej odpowiedzi na to pytanie. Ilość spadającej wody wynosi 154 miliony litrów na minutę. Obliczono, że zalanie największej hali widowiskowej na świecie (która mieści się w Londynie) zajęłoby wodospadom jakiś kwadrans. Obecnie zapory wodne ograniczają szybkie przelewanie się wody, przez co Niagara nie przesuwa się już w tak szybkim tempie. Mimo to, szacuje się, że za 50 tysięcy lat przestanie ona istnieć. Ze względu na to, że czasu zostało już niewiele, a niektórzy z Was nie mieli jeszcze okazji aby zobaczyć i usłyszeć te wodospady, polecam zerknięcie na nie online!

2109

ZAMARZNIĘTY WODOSPAD: 

Bywały też czasy, kiedy huk spadającej wody nie był zbyt donośny. Obecnie (w styczniu 2018) USA przeżywa zimę stulecia. Wody Niagary uległy częściowemu zamarznięciu. Podobna sytuacja miała miejsce w 2014 roku. Warto wspomnieć też o dawnych czasach, kiedy srogie zimy całkowicie skuły lodem kaskady (American Falls i Bridal Veil Falls zamarzły sześciokrotnie, kanadyjska Podkowa tylko raz). Dzięki rekordowym mrozom w latach 1848, 1911 i 1912 można było odbyć spacer na krawędzi lub pod ścianą Niagary (nie obawiając się, że wodospad urwie nam głowę). Niezamarznięte ściany wodospadów wyrzucają ogromne ilości wody, spadające z siłą 280 ton po stronie amerykańskiej i 2509 ton, w przypadku kanadyjskiej Podkowy.

Niagara_Falls_1911
Niagara w 1911 roku, źródłolicencja

PIERWSZA ELEKTROWNIA WODNA NA ŚWIECIE:

Połowa wód z wodospadów zasilało pierwszą elektrownię wodną na świecie, którą pod koniec XIX wieku zaprojektował Nikolas Tesla. Na terenie Niagara State Park znajduje się jego pomnik, upamiętniający ten niezwykły wynalazek. Obecnie, Niagara jest w stanie zapewnić ponad 4 miliony kilowatów energii elektrycznej, którą dzielą oba państwa – USA i Kanada.

JA NIE DAM RADY? POTRZYMAJ MI PIWO!

Zakładam, że takie słowa padły z ust śmiałków, którzy postanowili przedrzeć się przez wodospady, będąc zamkniętym w… beczce. Aż osiemnaście osób podjęło takie próby. Pięciu z nich przypłaciło to swoim życiem. Nie był to jedyny pomysł związany z Niagarą, który wydaje się być zamachem na własne życie. Równie genialne wyzwania stawiały sobie osoby, które postanowiły obejrzeć wodospad z góry. Nie chodziło o panoramę z wieży widokowej czy też lot helikopterem nad jego wodami, ale o przejście na linie, rozwieszonej nad wodospadami. Jedną z nich był pochodzący z rodziny cyrkowej Nik (a nie Nick – to nie literówka) Wallenda. W czerwcu 2012 roku przeszedł nad największą kaskadą Niagary po 550-metrowej linie, zawieszonej na wysokości 46 metrów od jej krawędzi. Co ciekawe, mężczyzna wciąż żyje, a przedsięwzięcie okazało się sukcesem. Filmik rejestrujący jego wyczyn można obejrzeć tutaj.

800px-Nik_Wallenda_Niagara_Falls_2012_2 (1)
Nik Wallenda nad wodami Niagary, autor zdjęcia: Dave Pape, Wikimedia Commons,   licencja

KILKA SŁÓW O OKOLICY: 

Moim zdaniem, poza wodospadami Niagara okolice te są nieciekawe. Ci, którzy odwiedzili kanadyjskie miasto Niagara Falls, porównują go do Las Vegas. Miejscowość przypomina jeden wielki park rozrywki. Co roku przyjeżdża tam 12 milionów turystów, na których czekają liczne hotele, bary, kluby, restauracje i kasyna. Taki charakter miejscowości nie bardzo pasuje do wodospadów, będących cudem natury. Miasto noszące tę samą nazwę, które znajduje się po amerykańskiej stronie wygląda nieco inaczej. Tam również nie brakuje turystów (8 milionów osób rocznie), ale jest ich znacznie mniej. Ponadto, liczba jego mieszkańców w ostatnich latach wciąż maleje. Amerykańska Niagara Falls wkrótce może przez to stracić status miasta, a co za tym idzie – spore dofinansowania federalne. Władze postanowiły zachęcić studentów do osiedlania się w amerykańskiej Niagara Falls, proponując im spłaty kredytów studenckich. Dotychczas pomysł okazał się porażką – zaledwie 20 osób przystało na takie warunki…

Z JAKICH ATRAKCJI MOŻNA SKORZYSTAĆ, BĘDĄC NA MIEJSCU?

Maid of the Mist:

Bez wątpienia najlepszą atrakcją, jaką oferuje Niagara State Park, jest rejs do dorzecza Horseshoe Falls. Statek podpływa również do obu amerykańskich wodospadów. Mogę śmiało powiedzieć, że był to najlepszy i najważniejszy punkt tej wycieczki! Uczestnicy gromadzą się przy wieży obserwacyjnej. Schodząc na pokład, można otrzymać ponczo przeciwdeszczowe. Jego przydatność jest wątpliwa (wody Niagary, które oglądaliśmy z bliska 1:0 ponczo przeciwdeszczowe). Podziwianie wodospadów z rozbujanego podwójnego pokładu statku to niesamowite przeżycie.

Huk spadającej wody był na tyle głośny, że uniemożliwiał rozmowę, a nawet usłyszenie wrzasków jakie kierowałyśmy do siebie podczas rejsu. Jeśli komuś nie przeszkadza fakt, że podczas fotografowania aparat zostanie zalany, śmiało można robić serię zdjęć z pokładu. Gdyby jednak zależało Wam na tych urządzeniach (tak jak mi na moim przemokniętym telefonie), proponuję wyposażyć się w jakąś ochronę wodoodpornąKoszt rejsu: 18,25$/osoba dorosła, dzieci w wieku 6-12 lat: 10.65$, dzieci do 5 roku życia: bezpłatnie. 

giphy

Observation Tower po stronie USA:

Wspomniana wcześniej 86-metrowa wieża obserwacyjna to jedyne miejsce po amerykańskiej stronie, które zapewnia przyzwoity widok na trzy kaskady Niagary (mimo, że nie widać stamtąd największego wodospadu w całości). Dzięki windzie w punkcie obserwacyjnym można zjechać nad brzeg rzeki i rozpocząć stamtąd rejs Maid of the Mist. Koszt: 1$ (zimą wejście bezpłatne). 

Crow’s Nest: 

Jeśli komuś nie wystarczy przemoknięcie do suchej nitki podczas rejsu, zawsze można pozwolić sobie na podejście do ścian wodospadu szlakiem Crow’s Nest. Trzeba naprawdę uważać na każdy krok podczas tego spaceru –  jest mokro i ślisko. Aby dostać się tam należy zjechać windą z Observation Tower (zdjęcie poniżej) i wysiąść z niej na lewo. Na prawo udają się osoby chcące wziąć udział w rejsie. Zalanie podczas spaceru oraz konkretna klimatyzacja spowodowana przez kaskady jest bezpłatna. Należy jedynie uiścić opłatę za wstęp na wieżę obserwacyjną (1$ w sezonie).

 Cave of the Winds:

Na wstępie obsługa wręczy Wam żółte poncza oraz sandały. Kiedyś Cave of the Winds (Jaskinia Wiatrów) była dostępna dla odwiedzających Niagara Falls. Po jej zawaleniu zmieniono ofertę turystyczną. Od 1924 roku, w zamian za wejście do jaskini, można znaleźć się u podnóży wodospadów. Na pomostach czuć konkretny powiew Niagary – prędkość wiatru  przekracza tam 100km/h. Jeśli zdecydujecie się na Cave of the Winds musicie zdać sobie sprawę z tego, że jest to równoznaczne z wejściem pod prysznic. Co ciekawe, na jednej z barierek zawieszono znak informujący o zakazie palenia. Szczerze mówiąc, w miejscu zalanym wodami Niagary raczej trudno o przerwę na papieroska. Koszt: dorośli: 17$, dzieci w wieku 6-12 lat: 14$, dzieci poniżej 6 roku życia bezpłatnie. Godziny otwarcia: 9:00 – 19:30, codziennie.

Cave_of_the_winds_2
Cave of the Winds, autor zdjęcia: Ad Meskens, źródło, licencja

Akwarium Niagary:

Ta atrakcja mieści się kilka przecznic od Niagara State Park. Znajduje się tam 1500 gatunków zwierząt, pochodzących z różnych ekosystemów – począwszy od Wielkich Jezior aż po rafy koralowe. Warto zwrócić uwagę na lwy morskie, pingwiny, a także koniki morskie. Koszt: dorośli: 13$, seniorzy (+60) 11,25%, dzieci od 3 do 12 lat: 9$, dzieci do 2 lat – bezpłatnie. Godziny otwarcia: codziennie od 9:00 do 17:00. Ostatnie wejście możliwe jest najpóźniej pół godziny przed zamknięciem obiektu. 

Niagara Adventure Theater:

Ta atrakcja oferuje możliwość obejrzenia 30-minutowego filmu o Niagarze. Szczerze mówiąc, nie skorzystałam z niej – zniechęciła mnie cena biletu. Jeśli ktoś z Was był na tym seansie, będę wdzięczna za Wasze opinie. Koszt: dorośli: 12$, seniorzy powyżej 60 roku życia: 9$, dzieci 6-12 lat: 8$, dzieci poniżej 5 roku życia: bezpłatnie. 

Discovery Center:

To interaktywna wystawa, która w ciekawy sposób prezentuje historię naturalną i lokalną wąwozu Niagary. Poza eksponatami w centrum, można też zwiedzić ruiny pierwszej hydroelektrowni. Koszt – dorośli: 3$, dzieci w wieku 6-12 lat: 2$. 

Niagara Scenic Trolley:

Zabytkowy i przyjazny dla środowiska (za co wielokrotnie nagradzano władze parku) tramwaj zabierze Was na przejażdżkę po Niagara State Park, przedstawi historię tego miejsca i wiele interesujących faktów na tego temat. Przystosowano go dla niepełnosprawnych pasażerów (podobnie jak wszystkie atrakcje w tym parku). Koszt: dorośli: 3$, dzieci w wieku 6-12 lat: 2$. 

Jeśli ktoś chciałby skorzystać z 5 atrakcji, które zostały wymienione wyżej, powinien zakupić Niagara Falls Discovery Pass (dostępna w sezonie). Szczegóły na temat karty można znaleźć tutaj (oficjalna strona internetowa Niagara Falls State Park). 

KTO MOŻE PRZEKROCZYĆ GRANICĘ I OBEJRZEĆ WODOSPADY W KANADZIE?

Największa kaskada Niagary nie znajduje się po amerykańskiej stronie. Warto udać się do sąsiedniej Kanady, skąd można podziwiać The Horseshoe Falls z ogromnego tarasu. Przejście graniczne znajduje się na tzw. Tęczowym Moście. Polacy nie muszą posiadać wizy. Do przekroczenia granicy drogą lądową wystarczy nam jedynie ważny paszport (procedury przekraczania granicy samolotem są inne, szczegóły opisano na blogu 6757.com – tutaj).

Osoby biorące udział w programie Work&Travel (Polacy) bez problemu mogą przekroczyć granicę amerykańsko-kanadyjską, pod warunkiem, że:

  • mają przy sobie paszport oraz formularz DS-160 (dostajecie go wraz z wizą),
  • przekroczenie granicy odbędzie się w czasie okresu pracy.
7
Tęczowy Most i statek Maid of the Mist

ILE CZASU SPĘDZIĆ W TYM MIEJSCU?

Na zobaczenie Niagary w zupełności wystarczy jeden dzień. Jako, że odwiedziłyśmy również Boston, postanowiłyśmy zatrzymać się w motelu University Manor Inn w Buffalo – przyzwoite ceny, bardzo dobre warunki, śniadanie wliczone w cenę (szczegóły rezerwacji). Jeśli interesuje Was dłuższy pobyt i chcecie spędzić ten czas tylko przy wodospadach, odradzam Buffalo i proponuję noclegi w kanadyjskiej lub amerykańskiej miejscowości Niagara Falls, tuż przy wodospadach.

Na twarzy jednej z koleżanek pojawił się szeroki uśmiech na wieść o tym, że prawie dojechałyśmy do Buffalo. Kiedy oznajmiła nam, że chciałaby zamówić skrzydełka dotarło do nas, iż wypada uświadomić ją, że cel naszej podróży to miejscowość Buffalo i wcale nie wybieramy się do świetnej restauracji Buffalo Wild Wings. Spróbowanie przepysznych amerykańskich skrzydełek kurczaka zostawiłyśmy sobie na później. 

LUBISZ KOLOROWE ŚWIATEŁKA, NEONY, FAJERWERKI I CUDA NA KIJU? 

Zwolennicy kolorowych światełek i neonów powinni obejrzeć spektakl „światło-dźwięk”, odbywający się nad Niagarą po zmroku. Jeśli ktoś nie dotrwał do północy w sylwestrową noc (oczywiście z powodu zmęczenia tańcem), może udać się na pokaz sztucznych ogni, odbywający się w każdy piątek. Wszelkie informacje o godzinach można znaleźć tutaj.

5861286066_ef699d6aba_o.jpg
źródło: Benson Kalahar (flickr.com), licencja

PARKINGI:

Do Niagara Falls dojechałyśmy wynajętym przez nas samochodem. W cenie 10$ za dzień można zostawić go na jednym z pobliskich parkingów:

  • Zostawiłyśmy samochód na parkingu tuż przy wodospadach na terenie Prospect Point. Adres: 332 Prospect St. Niagara Falls, NY 14303. 
  • Kolejnym miejscem jest parking na wyspie Goat. Adres: 24 Buffalo Avenue, Niagara Falls, NY 14303.
  • Trzecią opcją na pozostawienie samochodu jest miejsce w pobliżu Wysp Trzech Sióstr, pod tym samym adresem co powyższy parking.
  • Samochód można też zostawić na terenie Niagara Gorge Discovery Centre (wystarczy wpisać to miejsce w GPS), w bliskim sąsiedztwie parku Niagara.

PODSUMOWUJĄC:

Zobaczenie wodospadów na własne oczy polecam każdemu! Było to niesamowite przeżycie. Widok na słynne kaskady zdecydowanie zrekompensował zalanie mojego telefonu przez wody Niagary. Biorąc pod uwagę otoczenie tego miejsca, wodospady wydają się być tylko jednym z elementów wielkiej komercjalizacji. Uważam, że tereny, na których znajduje się tak niesamowity cud natury raczej nie nadają się na kasyna i parki rozrywki. No ale wiadomo… o gustach się nie dyskutuje. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s